05:37

Jedzeniowe dylematy...

Zawsze myślałam, że dziecko karmione piersią żywi się tak do ukończenia 6 miesiąca życia. Aż tu nagle w poradnikach, książkach, czasopismach znajduję informację, że w 6 miesiącu należy już dziecku podawać inne pokarmy. Niestety moich wątpliwości nie rozwiała pediatra na zastępstwie, która stwierdziła, żeby podawać zupki jak Mała skończy piąty miesiąc.
O co tu chodzi? Dlaczego są dwie wersje? Nie chcę Majce zaszkodzić w żaden sposób, a nie wiem co robić:/ Co prawda jeszcze dwa tygodnie zanim skończy 5 miesięcy, ale już mnie drażni ta rozbieżność informacji.

Druga kwestia dotyczy podawania glutenu. Tutaj niby wszystko jest jasne - podajemy po 4 miesiącu po łyżeczce dziennie. Tylko w jakiej formie? Jak matka głupia, tak wpadła na pomysł, że znajdzie kaszkę z jakiejś dziecięcej firmy. I co? Nie dość, że się natrudziłam w znalezieniu kaszki manny, to okazało się, że w składzie ma milion innych rzeczy, w tym cukier (bobovita). Zdecydowałam się kupić zwykłą mannę  w spożywczaku. Nie mam pojęcia jaką ma mieć konsystencję, w związku z tym Majka dostaje raz kaszkę wodnistą, a raz stałą.

Trzecia sprawa: BLW czy zupki/słoiczki? Wydaje mi się, że najlepiej będzie połączyć obie metody karmienia. Nie wiem czy to się powiedzie, ale rozsądek podpowiada mi, że może się sprawdzić taki mix.

Jak już wszystko będzie ustalone to pozostaje kupić krzesełko i zastawę. Możliwości wyboru są przeogromne niestety, więc już intensywnie rozglądam się za odpowiednimi rzeczami.

6 komentarzy:

  1. Ja wprowadziła zaraz po skończeniu 4 miesiąca , Bruno miał zbyt ogromny zapał do jedzenia więc przyspieszyliśmy tempo :) dzis je już praktycznie większość rzeczy , nic mu nie jest więc chyba nie było tak źle , pediatra powiedziała że można, moje przeczucie mówiło żeby spróbować. Koleżanka wprowadziła w 5 miesiącu i też nic małej nie jest więc myślę że możesz spróbować :)małymi kroczkami np. co dwa dni i obserwować

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kaszkę mannę gotowałam po prostu w niewielkiej ilości wody.Następnie studziłam i mieszałam ze swoim odciągniętym mlekiem.Można też zmieszać z MM.Z rozszerzaniem diety nie należy się spieszyć.Ja wyznaję zasadę lepiej później niż za wcześnie.Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś w programie telewizyjnym mówili znów, że od 6 miesiąca wprowadzamy pokarmy dodatkowe, ja słyszałam, że od 4, jedna ze znajomych położnych mówiła, że nawet 3,5 miesiąca. Lepiej czym prędzej? Czy czym później? Bo nie rozumiem tego zamieszania. Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci karmione piersią zgodnie z wytycznymi who powinny być karmione wyłącznie mlekiem mamy do ukończenia 6 miesiąca. Po 6 miesiącu zaczynamy rozszerzanie diety, wprowadzając powoli różne pokarmy.
      Gluten- nie trzeba się spieszyć gdy planujemy dalej karmić. Chodzi o to, by po podaniu glutenu karmić jeszcze 2 miesiące, bo to ogranicza ryzyko wystąpienia alergii.
      Ja gotuję mannę (zwykłą) 0,5 łyżeczki na porcję zupki :)

      Usuń
  4. Są dwie wersje, bo naukowcy średnio co trzy lata robią nowe badania i dochodzą do różnych wniosków. Jesteśmy w okresie przejściowym, kiedy stare poglądy jeszcze się nie wyniosły, a nowe dopiero wchodzą. I tak kiedyś dzieciom dawano soki i papki nawet w 3 miesiącu życia, a teraz uważa się, że mleko stanowi główny pokarm do roku życia (od pół roku do roku wprowadza się nowe pokarmy bardziej dla poznawania smaku i uzupełniania mikroelementów typu żelazo, a nie do odżywiania ilościowego jako takiego). Z glutenem jeszcze gorzej, to wczesne wprowadzanie to rodzaj eksperymentu, na naszych dzieciach wyjdzie czy słuszne jest to "okienko" czy nie. Ja to w ogóle olałam naukowców i robię po swojemu. Ekspozycję glutenowo-jajkową przeprowadziłam po 7 miesiącu za pomocą klusek (zgodnie z zasadą że rozszerzamy dietę po 6 miesiącu, więc wcześniej dawałam tylko jabłko, marchew i dynię, bo się biedne dziecko męczyło patrząc jak my jemy), manny nie daję do dziś (uważam to za paskudztwo, ciężkostrawne i niesmaczne), a mała za chwilę skończy rok. Z BLW też łączę słoiki z normalnym żarciem, staram się ufać intuicji a nie ludziom, którzy zarabiają na pisaniu książek. Jeśli chodzi o krzesło do BLW, polecam to z Ikei, tanie i idealne. Mówię to bo mamy zwykłe i jest trochę do bani, tacka za wysoko itd. Do początków ikeańskie będzie najlepsze, teraz to wiem, mądra po szkodzie. Dobrze że kupiłam używane i nie zbankrutowałam, a przecież to z ikei jest tanie (dlatego jest w większości restauracji, w której to jednej z nich miałam okazję przetestować). U mnie na blogu ostatni wpis z tagu BLW je pokazuje (ma niżej tackę).

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem jakie są wersje ale ja ci powiem moją:
    po skończeniu 4 miesiąca życia już zaczęłam wprowadzać kleik
    pomalutku powolutku
    po 6 miesiącu wprowadziłam kaszki i zupki/obiadki słoiczki
    i teraz mały ma 10 miesięcy i pięknie przybiera na wadze, chorować też nie choruje odpukać:**

    http://www.kolanapiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MamusiOOwo , Blogger