06:20

Wspólne spanie

W trakcie ciąży byłam święcie przekonana, że Majka będzie spała w swoim łóżeczku. Naczytałam się sporo o tym, jak to źle, jak dziecko śpi razem w rodzicami. Twardo postanowiłam, że każdy musi mieć swoje prywatne miejsce odpoczynku.
Po porodzie przez pierwszy tydzień Majka spała książkowo. Sen w łóżeczku nie był żadnym problemem. Niestety po tygodniu nasze dziecię pokazało, że sen to nie jest coś, co ją kręci ;) Wycieńczeni zasypialiśmy razem w naszym łóżku. Mała nie dała się odłożyć. Każdy najmniejszy ruch góra - dół automatycznie ją wybudzał. Nie było szans pokonać odcinka łóżko - łóżeczko z nieobudzonym dzieckiem.
Na szczęście udało nam się wypracować kompromis. Maja śpi z nami, ale tak naprawdę obok nas na dostawianym łóżku. Zdarza się, że ląduje pomiędzy nami, ale bardzo łatwo można ją przenieść. Jest to sporym ułatwieniem, m.in. dlatego, że w nocy karmimy się często na śpiocha i nawet nie pamiętam ile razy była karmiona ;)
Nie zdarzyło się nam jej przygnieść, strącić itp. Teraz we wspólnym spaniu nie widzę nic złego, chociaż na początku miałam wiele wyrzutów sumienia. Być może to wina przeczytanych artykułów, poradników i rad innych mam. Wiem, że warto zaufać sobie i swojemu instynktowi. Majka do swojego łóżeczka oczywiście wróci, ale dopiero wtedy, jak nie będzie podjadać w nocy.
A jak u Was jest ze wspólnym spaniem? Popieracie? Negujecie? Praktykujecie?

09:45

Perełki z drugiej ręki

Perełki z drugiej ręki
Nigdy nie byłam dobra w zakupach w ciucholandach. Ba! Kiepska byłam.. Zupełnie beznadziejna. Nigdy nic sobie nie kupiłam.. Jak już coś mi się spodobało, to cena skutecznie odstraszała. Krakowskie sh są do bani. Ciuchy w robanie kosztują krocie. Zrezygnowałam z tej wątpliwej przyjemności odwiedzania szmateksów.

Aż tu nagle... Eureka! W moim rodzinnym miasteczku na targowisku można obkupić Malucha za grosze. Gdy tylko odwiedzam rodziców, staram się wybrać na małe zakupy. Żałuję tylko, że ciągle nie znajduję niczego dla siebie. Poniżej kilka perełek z ostatnich zakupów.


1. Kurtka Mothercare


2. Bluza Next

3. Pumpy Next

4. Sukienka Next

5. Getry Grain de ble


6. Body Carters

7. Spodnie George

8. Ogrodniczki M&Co
 
 Wszystko kosztowało mnie plus minus 30 zł :)
 
 

 


05:52

Chorujemy

Chorujemy całą rodziną :( Zaczęło się od Majkowego kataru, który w piątkową noc przerodził się w wysoką gorączkę - ponad 39 stopni. W sobotę gorączkowo szukaliśmy lekarza, który nas przyjmie. Niestety trafiliśmy kiepsko :/ Lekarka była niekompetentna - bez zaglądania do buzi stwierdziła u Małej zapalenie gardła, naprzepisywała sporo lekarstw, które są przeznaczone dla dzieci od lat 6 i antybiotyk w za dużej dawce :( Po sprawdzeniu jej w znanym lekarzu okazało się, że nie my pierwsi zostaliśmy tak potraktowani.. Na szczęście gorączka ustępuje dzięki zwykłemu paracetamolowi, a do swojej pani doktor idziemy już jutro.

Sporo problemu stwarza mi oczyszczanie noska naszego niemowlaczka. Trzeba to robić kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt razy dziennie i Mała na sam widok aspiratora zaczyna płakać. Niestety nosek udrażniać trzeba, pomimo że serce się kraje..
Na domiar złego rozchorowaliśmy się razem z dzieckiem. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że tak ciężko będzie zajmować się Malutką, gdy samemu jest się chorym. Mam nadzieję, że szybko nam przejdzie :)

04:56

Anonimowy Cycoholik

Moje dziecię w ciągu ostatniego tygodnia stało się nocnym miłośnikiem cyca. Nie chodzi o to, że wcześnie nie jadła w nocy. Jadła, owszem. Dwa - trzy - cztery razy. Jadła i dalej sobie smacznie spała. A teraz? Ładnie zasypia, śpi ok. 2 godzin, a potem do rana ( o zgrozo!) cycuje.. Na okrągło. Nie można jej odłożyć, odstawić. Nie wiem skąd ten cycoholizm. Mam nadzieję, że to się szybko skończy, bo chodzę już jak zombie.. W ciągu dnia jest trochę lepiej, tzn. do południa cycujemy, a potem przerwy w karmieniu się wydłużają do 2-3 godzin. Oprócz  mleka Mała dostaje codziennie trochę zupki i owoce. Może je za mało stałych pokarmów? Nie wiem co z tym fantem zrobić..
Możecie mi poradzić jak sobie z tym wszystkim poradzić?

04:59

Pół roku

Pół roku
Majka skończyła wczoraj pół roku. Jak to szybko minęło! Jeszcze nie tak dawno była małą fasolką w moim brzuchu. Ani się obejrzę, a będziemy przeżywać pierwsze dni w szkole, pierwsze miłości, studia, pracę... Wzruszyłam się wczoraj niesamowicie. Miłość do dziecka to coś pięknego, codziennie rośnie :)

Małe podsumowanie:
  • Waga i wzrost - nieznane, podejrzewam, że dobijamy do 7 kg
  • Rozmiar pieluszek 3
  • Rozmiar ubranek 3-6 msc, 68 cm
  • Ząbkowanie w toku (strasznym toku!)
  • Koszmarne noce - co prawda Maja śpi, ale cycuje na okrągło - już 4 dzień tak ma
  • Ulubiona potrawa - Dynia z ziemniakiem ( o zgrozo jak to paskudnie pachnie!)
Sukienka carters kupiona za całe 5 zł :)
Copyright © 2016 MamusiOOwo , Blogger