05:52

Chorujemy

Chorujemy całą rodziną :( Zaczęło się od Majkowego kataru, który w piątkową noc przerodził się w wysoką gorączkę - ponad 39 stopni. W sobotę gorączkowo szukaliśmy lekarza, który nas przyjmie. Niestety trafiliśmy kiepsko :/ Lekarka była niekompetentna - bez zaglądania do buzi stwierdziła u Małej zapalenie gardła, naprzepisywała sporo lekarstw, które są przeznaczone dla dzieci od lat 6 i antybiotyk w za dużej dawce :( Po sprawdzeniu jej w znanym lekarzu okazało się, że nie my pierwsi zostaliśmy tak potraktowani.. Na szczęście gorączka ustępuje dzięki zwykłemu paracetamolowi, a do swojej pani doktor idziemy już jutro.

Sporo problemu stwarza mi oczyszczanie noska naszego niemowlaczka. Trzeba to robić kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt razy dziennie i Mała na sam widok aspiratora zaczyna płakać. Niestety nosek udrażniać trzeba, pomimo że serce się kraje..
Na domiar złego rozchorowaliśmy się razem z dzieckiem. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że tak ciężko będzie zajmować się Malutką, gdy samemu jest się chorym. Mam nadzieję, że szybko nam przejdzie :)

5 komentarzy:

  1. Katarek u niemowlaka to fatalna sprawa. Wracajcie do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  2. zyczę zdrówka, moja Julka ma katar a mnie coś bierze ,,.. :/ chyba jakiś wirus panuje :/

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. CHyba żadne dzieci nie lubią aspiratora... A co do lekarki- powinna oberwać przejeżdżającym autem, lekarze powinni być kompetentni, ale lekarze dzieci MUSZĄ być kompetentni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracajcie do zdrowia ! u nas to samo niestety ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonale Cie rozumiem...Katar to masakra...Wystarczyło że syn poszedł do szkoły i welcome wirusiki..Młoda zarażona kaszle i katar...teraz na widok fridy, od razu ucieka głową, ryczy..masakra...juz lepiej jest z inhalacją..bajeczka plus smoczek i jakoś dajemy radę "się inhalowac"...szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MamusiOOwo , Blogger