06:04

Nasze BLW

Nasze BLW
Maja od urodzenia jest piersiowym dzieciakiem. Pije jak smok, o każdej porze dnia i nocy. Od samego początku byłam przekonana do metody BLW, jako metody rozszerzania diety. Jednak z racji tego, że Majka jest bardzo drobną dziewczynką, zdecydowaliśmy karmić ją zarówno papkami, jak i stosować BLW.

Spotkałam się z opinią, że tak się nie da, że dziecko przyjmujące przecierane potrawy nie będzie chciało spróbować niczego w kawałkach i na odwrót. Nic bardziej mylnego :) Mała ma swoje ulubione słoiczkowe obiady, jak i produkty, które dostaje do rączki. Je niewiele, ale poznaje nowe smaki i cieszy się jedzeniem.

Jedyna potrawa, do której nie może się przekonać, to kaszki. Być może dlatego, że są przygotowywane na mleku modyfikowanym. Ciężko jest mi dobrać konsystencję takiej kaszki. Nie wiem czy powinna być rzadka czy gęsta. Mam nadzieję, że w końcu je polubi :)


06:02

Co z tą rybką?

Co z tą rybką?
Z każdej strony jesteśmy zalewani falą informacji, że rybę należy jeść dwa razy w tygodniu. Każdy o tym wie, ale mało kto praktykuje. Ja się wcale temu nie dziwię. Dostęp do świeżej i dobrej ryby jest w Polsce utrudniony. Teraz, w dużym mieście łatwo znaleźć rybny sklep, ale np. w mojej rodzinnej mieścinie można kupić co najwyżej pangę, pstrąga czy łososia. Na tym wybór się kończy.

W słoiczkach dla dzieci mamy dania z rybką, która zawsze okazuje się być łososiem. No dobrze - łosoś jest pyszną i bogatą w składniki odżywcze rybą, ale posiłki powinniśmy urozmaicać. Widziałam ostatnio, że bobovita wprowadziła dania z tuńczykiem, jednak podchodzę do nich sceptycznie, ponieważ tuńczyk nie jest polecany dla dzieci ze względu na możliwość posiadania metali ciężkich.

Na szczęście z pomocą przyszła mi Majki babunia, która mieszkając za granicą podsyła nam pyszne rybki. Dlaczego u nas producenci nie mogą ich sprzedawać?

Mamy tutaj:
  • łososia
  • leszcza
  • pstrąga
  • dorsza
  • morszczuka
  • okonia
Nawet dostępny na naszym rynku hipp produkuje dania z rybą, których niestety nie sprzedaje w Polsce. Oprócz dorsza mają w swojej ofercie na pewno morszczuka, którego Majka już zdążyła spałaszować.


Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będzie można dostać więcej potraw z rybami.

05:36

8 miesięcy Majki

8 miesięcy Majki
Cztery dni temu Majeczka skończyła 8 miesięcy. Szybko leci ten czas.. Ostatnie dni (i noce) mijają nam na ciągłym cycowaniu.. Wczoraj na wizycie kontrolnej okazało się dlaczego. Małej wychodzi na raz 6 zębów! Myślałam, że tylko 3, a tu taka nowina. Na razie pojawiła się tylko prawa dolna jedyneczka. Czekamy na resztę.

Maja rozwija się prawidłowo, chociaż nie zabiera się do raczkowania. Wydaje mi się, że pominie ten etap. Jak tylko siedzi i ma się czego złapać, to od razu stoi i sprawia jej to ogromną frajdę. Trzymana pod paszkami maszeruje stawiając całe stopy. Wydaje mi się, że to jednak trochę za wcześnie na naukę chodzenia, więc nie praktykujemy "prowadzania".

Wzrostem wpasowuje się idealnie w 50 centyl. Ma teraz 70 cm. Wagowo wygląda to dosyć kiepsko, bo jest w 3 centylu. Waży 7150g. Nas to nie martwi, ponieważ cała rodzina męża jest bardzo drobnej budowy, a Majka nie wygląda, jakby jej czegoś brakowało. Na szczęście mamy złotą panią pediatrę, która nie zadręcza nas niepotrzebnie. Za dwa miesiące wybieramy się jednak na kontrolną morfologię, bo Maja nie toleruje żółtka, więc trzeba zbadać poziom żelaza. Przez ząbkowanie troszkę mniej je gotowanych posiłków, ale tutaj ratuje nas BLW :)

A tak wygląda nasz 8miesięczny Skarb:




05:32

Śluby ślubami, ale do bloga wracać trzeba ;)

Długo nas tu nie było. Spowodowane to było naszym ślubem :) Raz dwa trzy i od tygodnia jestem żoną :)
W tym czasie Majce zdążyły pojawić się zęby! Widać jednego, ale czuć 3. Majka zabiera się również za chodzenie, ale o tym i o reszcie w kolejnych postach :)
Copyright © 2016 MamusiOOwo , Blogger