16:16

Spokanie Mother Power - relacja

W ubiegłą niedzielę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w spotkaniu Mother Power organizowanym przez Żanetę (Znaczki jak Robaczki) i Kasię (Cacynkę).

Atmosfera spotkania była świetna. Dziewczyny przemiłe, dzieciaki przecudowne, organizatorki - po prostu perfekcyjne!

Karczma Rohatyna, która nas ugościła ma swój niepowtarzalny urok. Pogoda wyjątkowo dopisała i mogliśmy cieszyć się z pięknych widoków i atrakcji dostępnych na zewnątrz. 

Na początku spotkania odbyły się warsztaty plastyczne połączone z konkursem dla maluchów. Sponsorem warsztatów  był Artyzan. Dzieciaki miały możliwość ulepienia różności z "chrupek" PlayMais, pobawić się magicznym piaskiem i kolorową masą. Majce zasmakowały "chrupki" i spałaszowała gąsienicę ulepioną przeze mnie :) Na szczęście produkt jest nietoksyczny, więc zabawa była w pełni bezpieczna.

Prace konkursowe:

Prawda, że piękne?


Kolejnym punktem spotkania były krótkie prezentacje firm Palmers i Hug&Play. Kosmetyki Palmers uwielbiam i już kilka razy miałam przyjemność ich używać.

Natomiast Hug&Play to dla mnie całkowita nowość. Właścicielka firmy zaprezentowała nam pomysłowe koszulki sensoryczne. Żałuję, że nie znałam tych produktów wcześniej, ale myślę, że w przyszłości na pewno kupię ich koszulkę.




 Kolejnym punktem dnia było wręczenie upominków od sponsorów i na koniec wspólne biesiadowanie przy ognisku.

Chciałabym ogromnie podziękować Organizatorkom za cudownie spędzony czas. Bardzo doceniam ich ogrom pracy, jaki musiały włożyć w przygotowanie tego wydarzenia. Ogarnięcie nas wszystkich nie było łatwym zadaniem :) Mimo to, dziewczyny były uśmiechnięte od ucha do ucha i naprawdę było widać, że zorganizowanie tego spotkania sprawiło im sporą satysfakcję.

Organizatorki w pełnej krasie:

:):):):) 

Poznałam kilka wspaniałych mam i ich największe skarby. Muszę się przyznać, że czułam się trochę onieśmielona rozmachem wydarzenia i profesjonalnością Blogerek. 

Ze mnie trochę taka blogerka, jak z koziej dupy trąba ;) Nawet o aparacie zapomniałam...
Na szczęście powyższe zdjęcia udostępniła nam Cacynka, a poniższe dostałam od Eli z bloga: Życie Be





Jak widać - Majka ze spotkania wróciła najedzona po siódme drzewo :) Wybawiła się i wyszalała, nawet zaliczyła krótką drzemkę.

Jeszcze raz gorąco dziękuję Kasi i Żanecie, wszystkim mamom i sponsorom za miło spędzony czas.

Ps. Podobno zupa była za słona ;)

5 komentarzy:

  1. Fajnie było Was poznać dziewczyny. A skąd w ogóle przybyłyście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blisko miałyśmy - z Krakowa :) A Wy? Też Kraków? Miło było by się spotkać :)

      Usuń
    2. No my kawałek bo Częstochowa ;/ ale zapraszamy do Nas albo jak będziemy w Krakowie to sie odezwiemy hi hi :)

      Usuń
  2. Takie spotkania napewno dodają mocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnej :) Bardzo dużo pozytywnej energii :)

      Usuń

Copyright © 2016 MamusiOOwo , Blogger